ANDA ROTTENBERG

Chominowa nadal może mieszkać w każdym domu

 

Magazyn SZUM, 30 pażdziernika 2020 r.

 

 

 

Ze sceny Teatru Powszechnego w Warszawie podczas przedstawienia Klątwy padało dobitne zdanie: „Wszystko, co się dzieje na scenie, jest fikcją”. Nie przeszkadzało to katolickim bojówkom w napaściach na aktorów i widzów. Fikcją jest każda sztuka. Lecz zawsze znajdą się tacy, którym będzie się ona mylić z rzeczywistością i którzy przesłanie artysty będą czytać niezgodnie z jego intencjami. Dwadzieścia lat temu znany aktor napadł w Zachęcie na fotosy aktorów. Niedługo później posłowie „ulżyli” rzeźbie papieża. Dorota Nieznalska przez kilka lat tłumaczyła się przed sądem ze swojej Pasji. Wystawę Kle Mens w Tarnowie nękały brunatne bojówki.

Teraz przyszedł czas na nękanie Rzepeckiego za to, że wydobył z wiersza Ginczanki i nagłośnił świństwa Chominowej, pokazał ją jako pars pro toto tysięcy dozorczyń czyhających podczas okupacji na mienie prześladowanych, żydowskich sąsiadów. W kraju, w którym się ustawicznie neguje udział Polaków w tych prześladowaniach, artysta mówi: „Chominowa nadal może mieszkać w każdym domu”.

Jest to gest znaczący, ale i wymagający odwagi, takiej samej, jak gest Władysława Frasyniuka mówiącego w więzieniu: „Jestem Żydem”, a w czterdziestą rocznicę podpisania porozumień gdańskich ogłaszającego: „Dzisiaj jestem LGBT”.

Dziwi tylko jedno: że nawet krytycy sztuki tego nie rozumieją.

 

ANDA ROTTENBERG

Adam Rzepecki, artysta, członek grupy Łódź Kaliska background image